wtorek, 3 marca 2015

Zacne Wiśniowe

Nadeszła pora na ostatnie Zacne z mojej kolekcji, po niepasteryzowanym oraz miodowym, czas na Wiśniowe. Również mała buteleczka 0,33l, zawartość alkoholu 5,8% a ekstraktu 14,9%. W składzie znajdziemy słód jęczmienny i ani słowa o dodatku wiśni czy jakiegoś aromatu wiśniowego, tak samo było w przypadku miodowego. Zapach z butelki wyraźnie wiśniowy słodkawy, trochę jak wiśnie w czekoladzie. Piana całkiem ładna, lekko kemowa, próbuje oklejać szkło. Z pokala gdzieś w tle wyczuwalny jest zapach alkoholu. Kolor ciemnej wiśni, bez osadu, ładnie się prezentuje. W smaku wyraźnie wiśniowy, nie czuć alkoholu, w ogóle nie czuć CO2 podczas picia. Niestety zanim wypiłem połowę piane prawie już nie ma. Jest to zdecydowanie jedno z lepszych "tanich" piw jakie piłem.No nie ma się do czego doczepić poza pianą, piwo jest dobre jak na tą cenę. Końcówkę piwa, podgrzewam w dłoniach żeby zobaczyć czy da się z niego wykrzesać coś jeszcze. Coraz bardziej wyraźny staje się smak i zapach alkoholu, jednak o dziwo nie odbieram tego negatywnie, przypomina to wiśnie w likierze. No nie wiem co mogę więcej napisać, jestem bardzo miło zaskoczony tym co otrzymałem od tego piwa, bardzo przyjemny smak i aromat, z przyjemnością wypije je jeszcze kiedyś.


Piana
3
Zapach
9
Wygląd
9
Smak
16
Ogólne wrażenie
20
Suma punktów
57
Piwo sesyjne
Tak

niedziela, 1 marca 2015

Zacne Miodowe

Kolejne "tanie" piwo z oferty Żabki tym razem padło na miodowe. Wg. etykiety piwo jest ciemne oraz pasteryzowane. Informacja o tym ze zawiera słód jęczmienny, jest jedyną informacją o składzie, szkoda że nie napisali o dodatku miodu, można podejrzewać że tylko jakiś sztuczny aromat miodu znajduje się w butelce. Piwo zawiera 5,8% alkoholu, oraz 15% ekstraktu. Co czujemy po otwarciu? Otóż czujemy goryczkę oraz coś słodkiego, zapach zbliżony do miodu. Podczas nalewania tworzy się piękna piana, jednak jest ona z dużych bąbli i znika bardzo szybko, nie okleja szkła, a po kilku minutach nie ma po niej śladu. W smaku jest dość słodkie i to wysuwa się na pierwszy plan, gdzieś w tle pojawia się lekka goryczka. Bardzo ładny kolor, ciemny, brak jakiegokolwiek osadu, Jest zdecydowanie lepsze niż poprzednie Zacne piwo o którym pisałem tutaj. Z czasem pojawił się zapach alkoholu. W tym przedziale cenowym jest to na pewno nie najgorszy wybór, możliwe że jeszcze jeszcze kiedyś po nie sięgnę.

Piana
3
Zapach
6
Wygląd
11
Smak
12
Ogólne wrażenie
13
Suma punktów
45
Piwo sesyjne
Tak

czwartek, 26 lutego 2015

Vitasia LASSI

Tydzień azjatycki już się skończył ale nadal można znaleźć pozostałości po nim w Lidlu. Dziś natrafiłem na takie oto dwa jogurty pitne w stylu indyjskim. Smaki jakie udało mi się kupić to cytrynowy z ekstraktem z zielonej herbaty oraz truskawkowy. Jako pierwszy otwieram cytrynowy, kolor ma odpowiedni jasno zielony wpadający w żółty. Całość jest gładka, nie ma kawałków owoców. Bardzo dobrze gasi pragnienie, lekko słodki, niestety w tej słodyczy ginie smak cytryny oaz herbaty, ot taki zwykły słodki napój. Po wypiciu połowy wyraźnie czuje drapanie w gardle od słodyczy której tak bardzo nie czuć podczas picia. Kolej na truskawkowy i zaczyna się zdecydowanie inaczej, dużo słodszy oraz wyrazistszy smak owoców. Widać drobiny truskawek, bardzo ładny kolor. Oba jogurty są smaczne i różnią się diametralnie od siebie. Cytrynowy delikatny, smak słodkiego jogurtu a ze smakiem owoców i herbaty gdzieś daleko w tle, z drugiej strony jogurt truskawkowy dużo słodszy, mocno owocowy.

środa, 25 lutego 2015

Zacne niepasteryzowane

Naszła mnie ochota na piwo wiec wybrałem coś z szafki, wybór padł na Zacne niepasteryzowane, piwo warzone specjalnie dla sieci Żabka. Jest to trunek z niskiej półki cenowej 3 butelki 0,33l za 5 zł. W kolejnych dniach ukarzą się recenzje wiśniowego oraz miodowego. Mamy tutaj 12% ekstraktu oraz 6% alkoholu, zawiera słód jęczmienny, niefiltrowane poddane mikrofiltracji. Wiele sobie nie obiecuję, więc to piwo jedynie może mnie zaskoczyć na plus. Na dworze zimno wiec piwko ląduje na parapecie za oknem. Zapach jest jedynie lekko chmielowy i nic poza tym, ciężko wyczuć cokolwiek innego. Na zdjęciu widać ładną piane,specjalnie tak nalałem, jednak długo ona nie stała. Piwo jest wyraźnie nasycone CO2, wystarczy zamieszać żeby stworzyła się warstwa piany. Brak osadu, przejrzyste, kolor bardzo jasny, żółtawy. W smaku tak jak się spodziewałem nie powala, całkowicie wyprane ze smaku, gdzieś na końcu języka lekka goryczka. Spróbuję je lekko ogrzać i przekonam się czy ma w sobie jakieś ukryte aromaty.Kilka minut kręcenia, podgrzewania, piwo zrobiło się ciut słodsze, pozbawione gazu. Więcej nie sięgnę po to piwo.

Piana
3
Zapach
5
Wygląd
10
Smak
8
Ogólne wrażenie
8
Suma punktów
34
Piwo sesyjne
Tak

poniedziałek, 23 lutego 2015

Erdbeer Porter

Dziś zostałem poczęstowany dość nietypowym piwem, mianowicie porteru z domieszką truskawek. Jako że uwielbiam portery to i tym razem nie domówiłem degustacji. Piwo pochodzi z niemieckiego browaru Bergquell-Brewery Löbau jest połączeniem porteru i 5% syropu z truskawek. Piwo zostaje lekko schłodzone, po otwarciu uderza zapach syropu truskawkowego, nie truskawek ale syropu sklepowego, pełnego cukru i innych aromatów. Podczas nalewania tworzy się ładna piana, koloru białego jednak bardzo szybko zniknęła. Jeszcze raz wąchamy tym razem z pokala, pachnie bardzo słodko, syropowo, cukrowo, zupełnie nie jak porter. Barwa dość ciemna, taka ciemna wiśnia, brak jakiegokolwiek osadu. Pierwszy łyk i czuję słodycz. "Piwo" jest słabo nasycone CO2, nie smakuje piwem a zupełnie nie porterem. Brak goryczki, czy jakichkolwiek nut piwnych, czuć jedynie słodycz pochodząca z syropu. Źle się to pije, smakuje jak guma balonowa, nie czerpię przyjemności z tego trunku. Nazwałbym to raczej ciemnym piwem niż porterem chociaż to też byłoby naciągane. Zarówno mi jak i mojej partnerce nie smakowało, polecam jedynie osobą lubiącym się w słodkich napojach alkoholowych, można spróbować, ale lepiej sięgnąć po coś innego.


Piana
2
Zapach
5
Wygląd
11
Smak
5
Ogólne wrażenie
5
Suma punktów
28
Piwo sesyjne
Nie

czwartek, 19 lutego 2015

Roztoczańskie dymione

Dzisiejszy wieczór obfitował w ciekawe nowe smaki, najpierw chipsy teraz oryginalne piwo. Pierwszy raz z piwem ze słodami wędzonymi. Piwo zawiera 5,2 % alkoholu, 12,5 ekstraktu, w składzie słód jęczmienny oraz chmiel. Bardzo ładna etykieta, chociaż trochę za dużo użyto czcionek. W zapachu niestety jest tutaj słabo, lekkie nuty chmielowe. Kolor bardzo ciemny bursztyn, może brązowe, nie jest przejrzyste, nie zauważyłem żadnego osadu, ani w pokalu ani na dnie butelki, a butelka nie była mieszana czy wstrząsana Piana obfita, w pięknym lekko karmelowym kolorze, oczka od najmniejszych na powierzchni piwa do największych u samej góry.  W smaku bardzo ciekawe, po pierwszym łyku poczułem aromaty wędzarni, oraz goryczkę, Pomimo pięknej piany podczas picia nie czuć CO2. Piwo jest bardzo pijalne, oryginalny smak wędzarni przeplata się ze słodkim karmelem, z czasem jak piwo się ogrzewa pojawiają się nuty kawowe. Na pewno było warto spróbować tego piwa, czy po nie sięgnę, nie wiem, ale na pewno nie żałuję.

Piana
6
Zapach
5
Wygląd
13
Smak
18
Ogólne wrażenie
22
Suma punktów
65
Piwo sesyjne
Nie

Top Chips o smaku serka fromage

Wieczór z filmem wiec i pojawiają się chipy, tym razem wybór padł na Top chipsy o smaku serka fromage ze znanego nam sklepu owadziego. W cenie lekko ponad 14 zł za kg, otrzymujemy paczkę 150g. Chipsy są smaczne ale dość mdłe w smaku i zapachu, grube i chrupkie.

Opinia towarzyszki:
Jako skryto-chrupkożerca nie mogłam odpuścić kolejnego testu. Tym razem padło na Top Chips TASTY o smaku Serka Fromage. Jest to mój ulubiony smak. Jak widać na zdjęciu było dosyć sporo dużych kawałków. W każdy wtapiałam się czując orgazmiczny szał fromage. Było też sporo małych kawałków. Jak dla mnie to pomioty szatańskie. Tylko bezduszny człowiek może wyprodukować tyle małych kawałków. 

Jak widać zna się na rzeczy i wie co mówi, ale powiedzmy teraz coś o składzie. w składzie znajdziemy aż wzmacniacze smaku E621, E627 oraz E631. Obecność tych substancji niestety jest odpychająca jak i zastanawiająca z powodu dość mdłego smaku.

wtorek, 10 lutego 2015

Kormoran - Świąteczne

Kolejna promocja piwa w moim ulubionym sklepie, tym razem Kormoran Świąteczne. Jest to piwo sezonowe, jasno kojarzone ze świętami Bożego Narodzenia. Jeszcze nigdy nie miałem okazji pić takiego wynalazku, dlatego bardzo się cieszę na myśl o jego degustacji. W składzie znajdziemy słód jęczmienny jasny oraz ciemny, do tego dodano cukier, chmiel oraz bukiet przypraw korzennych i dodatków takich jak: goździki, cynamon, skórka pomarańczy, imbir, ziele angielskie, kardamon. Czytając skład nie mogłem pozbyć się myśli o pierniku lub innym cieście. Dodatkowo znajdziemy informacje o ekstrakcie 16,5% oraz alkohol 6,1%, po analizie składu można wywnioskować że będzie słodko, ale o tym za chwile. Zakupione buteleczki lądują w lodówce. Otwieramy i co no i niestety nic, zapach bardzo słaby, praktycznie żadnego ani z butelki ani z pokala. Piana bardzo ładna jednak dość szybko znikająca. Kolor ciemny, bardzo klarowne, w ogóle brak osadu. Przejdźmy do najprzyjemniejszej części, degustacji. No i tutaj dużo się dzieje, piwo jest rzeczywiście słodkie, w smaku czuć karmel, piernik, jakieś cukierki. Piwo bardzo gładkie, przyjemne w smaku, jednak brak smaku piwa. Pijąc ten napój można zapomnieć że pije się piwo, czuć słodycz, ciasto, karmel ale nie ma goryczki, chmielu, alkoholu. Jednak mimo wszystko jestem z niego bardzo zadowolony, z biegiem czasu, jak piwo się ogrzewa uwalnia dodatkowe bukiety, staje się bardziej wytrawne i złożone w smaku. Piwo na pewno godne polecenia na chłodne zimowe wieczory, jeśli lubicie smak chmielu lub gorąco alkoholu to nie dotykajcie go.

Piana
3
Zapach
5
Wygląd
13
Smak
24
Ogólne wrażenie
21
Suma punktów
66
Piwo sesyjne
Tak

Alpino - orzechowy

Kolejny wafelek z serii Alpino, oblany czekoladą z brzegu a w środku z kremem orzechowym. Wpis o poprzednim znajdziecie TU. Przejdźmy do dzisiejszego wafelka, Jak piszą na opakowaniu jest orzechowy, w smaku tego nie zauważyłem, jest mdły, nie czuć ani czekolady ani orzechów. Na duży plus że nie jest przesłodzony i, jest też chrupki i tutaj kończą mi się pomysły na dobre słowa o tym wafelku. W porównaniu do poprzednika jest nijaki, ni czekoladowy ni orzechowy ot taka zwykła przekąska w biegu. W składzie znajdziemy 3,4% ale nie jestem pewny czy to się tyczy całego wafelka czy tylko i wyłącznie nadzienia. Podsumowując lepiej sięgnąć po coś innego.

poniedziałek, 2 lutego 2015

Alpino - czekoladowy

Alpino jest wafelkiem z serii popularnych ostatnimi czasy wafelków oblanych czekoladą wyłącznie po bokach. Producentem jest MOKATE Chech, waży 47g. W składzie znajdziemy nadzienie 69%, wafel 21% oraz 10% polewa, nie ma sensu wymieniać całego składu ale z ciekawszych skłądników warto wymienić tłuszcz palmowy i olej shea w zmiennych proporcjach, dekstroza, lecytyna sojowa, wodorowęglan sodu oraz może zawierać orzechy laskowe i arachidowe. Zawiera ok 230 kcal.
W opakowaniu znajdziemy bardzo poręczny wafelek, wygodnie można go złapać bez obaw o pobrudzenie dzięki temu że polewa jest wyłącznie po bokach. W smaku jest wyraźnie czekoladowy, mocno chrupiący. Zjadłem całego i czułem że się zasłodziłem, niestety jest za sodki. Jednak jako szybka słodka przekąska sprawdza się doskonale.