Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Własne przemyślenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Własne przemyślenia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 grudnia 2014

Mleko, maślanka, kefir a może jogurt

Zacznijmy od mleka, najpopularniejsze jest krowie, ale wykorzystuje się także kozie, owcze, oraz bawole, dla bardziej wymagających w poszczególnych rejonach świata można spróbować mleka końskiego, wielbłądziego, reniferów, jaków oraz lam. W naszym kraju kiedy mówimy o mleku  mamy na myśli zwykłe krowie mleko. Mleko najczęściej poddaje się pasteryzacji, dzięki czemu zachowuje dłużej świeżość kosztem wartości odżywczych. Rozróżniamy 3 rodzaje pasteryzacji: 
  • Pasteryzacja długotrwała – obróbka w niskiej teperaturze 63°C przez 30 minut
  • Pasteryzacja łagodna – łagodna obróbka w temperaturze 72°C przez 15 – 30 sekund
  • Pasteryzacja wysoka (UHT) – obróbka w wysokiej temperaturze 135°C przez 1 - 2 sekundy
Mleko przed pasteryzacją podaje się procesowi normalizacji. Proces ten polega na ustaleniu zawartości tłuszczu w mleku (0%, 1,5%, 2%, 3%) poprzez odwirowanie nadmiaru tłuszczu. Ostatnio coraz częściej można dostać świeże mleko z m.in. mlekomatów lub po prostu na rynku od dostawcy. Takie mleko ma wszystkie wartości odżywcze jest jednak nie trwałe i trzeba je szybko spożyć.

Maślanka jest efektem ubocznym wytwarzania masła, jest to płyn do którego dodaje się kultury bakterii i pozostawia do fermentacji na czas do 14 godzin. Dzięki zawartości kwasu mlekowego reguluje procesy trawienne, zapobiega zaparciom, odkwasza organizm.

Kefir powstaje z mleka pasteryzowanego znormalizowanego, poddaje się go fermentacji. Uznawany jest za naturalny produkt probiotyczny, korzystnie wpływa na układ pokarmowy, wykazuje pozytywne właściwości podczas leczenia nowotworów układu pokarmowego. 

Jogurt  otrzymujemy z mleka, określenie „jogurt” zastrzeżone jest dla produktów zawierających żywe kultury bakterii w ilości nie mniejszej niż 10 mln/1ml. Otrzymujemy go z mleka surowego, poddanego fermentacji wywołanej przez bakterie.  Dzięki zawartości żywych kultur bakterii ma dobry wpływ na florę bakteryjna organizmu.


na 100g
Mleko 2%
Maślanka
Kefir
Jogurt
Kalorie
51
38
51
61
białko
3,3 g
3,5 g
3,4 g
4,3 g
Węglowodany
4,6 g
 4,7g
4,7 g
6,2 g
Wapń
119 mg
110 mg
103 mg
170 mg
Potas
152 mg
150 mg
122 mg
200 mg
Magnez
13 mg
13 mg
10 mg
17 mg
Sód
49 mg
60 mg
38 mg
63 mg
Żelazo
0,05 mg
0,1 mg
0,1 mg
0,2 mg
Jod
6 µg
3 µg
7 µg
3,3 µg
Cynk
0,38 mg
0,4 mg
0,3 mg
0,6 µg
Kwas foliowy
2-12 6 µg
3 μg
5 µg 
10 µg
Witamina C
0,94 mg
0,8 mg
1 mg
2 mg
Witamina A
42 µg
7 µg
16 μg
16 µg
Witamina B1
0,038 mg
0,040 mg
0,028 mg
0,046 mg
Witamina B2
0,162 mg
0,17 mg
0,131 mg
0,216 mg
Witamina B3
0,084 mg
0,10 mg
0,09 mg
0,14 mg
Witamina B6
0,042 mg
0,04 mg
 0,04 mg 
0,06 mg

 Zawarte tutaj informacje nie mogą stanowić oparcia dla zrównoważonej diety.

niedziela, 23 listopada 2014

Kostki rosołowe

Chciałbym podzielić się z wami moimi przemyśleniami na temat kostek rosołowych dostępnych w sklepach. Każdy z nas je zna, wielu z nich korzysta ale nie wielu wie co w nich siedzi. Są częstym dodatkiem do zup i sosów. Tradycyjne kostki rosołowe, mają kształt małej kostki, zbitej z różnych substancji, jednak coraz częściej można spotkać je w innej formie. Ostatnio popularne stały się dodatki smakowe w formie gęstej galaretki. W mojej opinii również przyprawy typu "warzywko" można uznać za "kostkę rosołową". Być może wielu się ze mną nie zgodzi jednak uważam że każda mieszanka przypraw i aromatów mająca na celu nadanie głębi smaku można uznać za "kostkę rosołową".
Tradycyjne kostki ze sklepowych półek, nie wiele różnią się między sobą. Znajdziemy takie o smaku "rosołu z kury", "buliony wołowego", grzybowe, warzywne oraz wiele innych, ich odmiany ograniczone są jedynie wyobraźnią marketingowców. pisząc ten wpis w domu znalazłem kostki rosołowe z firmy Knorr o smaku "bulion grzybowy" oraz "rosół z kury". Składy zostały napisane na spodniej ściance, bardzo małą czcionką, mam nadzieję że nie z powodu chęci ukrycia czegoś. W obu przypadkach początek składu brzmi identycznie (sól, tłuszcz roślinny, wzmacniacz smaku: glutaminian monosodowy, inozynian disodowy i guanylan disodowy) dopiero kolejne składniki są różne.O tym czym są dane wzmacniacze składów odsyłam do poprzednich wpisów. W kostce o smaku kury znajdziemy 3% tłuszczu kurzego oraz 0,1% ekstraktu mięsa kurzego, przy wadze 10g (jednej kostki) daje to 0,31 grama produktów kurzych. W grzybowej znajduje się 0,7% borowika i to daje 0,07 grama grzybów w kostce. Liczby robią negatywne wrażenie, w każdej kostce pełno soli, wzmacniaczy smaku, tłuszcz niewiadomego pochodzenia, a prawdziwych aromatów śladowe ilości. Skąd wiec taki fenomen kostek, na pewno z powodu uniwersalności można je dodawać do zup, sosów i każdej innej potrawy, oraz cena najtańsze kostki kupimy w dużych marketach na wagę w cenie do 10 zł za kg.
Teraz przyjrzyjmy się bulionetce również z firmy Knorr. Obecnie trwa promocja że można dostać 2 opakowania za darmo do przetestowania i takie własnie mam przed sobą. Znajdziemy 2 smaki "do duszonego kurczaka" oraz "do duszonych mięs"/ W opakowani u znajdują się po 2 opakowania z gęstym sosem. W obu na pierwszy miejscu w składzie znajduje się bulion odpowiednio drobiowy lub wołowy, jednak już skład tego buliony budzi niepokój  w jednym jest to woda/ mięso kurze 0,2% a w drugim woda/ekstrakt wołowy 1,7%. Więc na pierwszy rzut oka wygląda wspaniale bo mamy bulion mięsny ale ten bulion to prawie sama woda. Następnie w obu mamy sól, tłuszcz roślinny, a potem są róż inne. Pozytywny jest fakt braku wzmacniaczy smaku. Używałem obu kostek do rosołu i mogę je z czystym sumieniem polecić.
Ostatnie są sypkie przyprawy typu warzywko, Vegeta. Można powiedzieć że jest to sypka wersja kostki, poza tłuszczem roślinnym który tutaj nie ma zastosowania niczym się nie różnią. W składzie znajdziemy sól, wzmacniacze smaku oraz przyprawy oraz suszone warzywa.
Osobiście staram się nie korzystać z takich rzeczy, jednak jak już trzeba to wybieram, produkty pozbawione wzmacniaczy smaku oraz takie gdzie sól nie jest dominującym składnikiem. Wystarczy przejśc sie miedzy półkami a znajdziemy produkty oznaczone np. Eko lub Bio które mogą być pozbawione wzmacniaczy, lub też można zrobić samemu tego typu przyprawę z ulubionych warzyw i przypraw.

piątek, 21 listopada 2014

Sok vs Sok vs Sok

W jednym z wcześniejszych postów opisywałem rodzaje napojów i to kiedy sok można nazwać sokiem. Dziś chciałbym omówić temat soków, ich rodzaje oraz to czym się różnią. Pewnie wielu z was teraz powie "ja kto rodzaje soków" albo "sok to przecież sok" no właśnie nie do końca. Istnieją różne klasyfikacje soków ale ja nie będę omawiać wszystkich, tylko tę która wg. mnie jest najistotniejsza.
Soki które najczęściej spotkamy na sklepowych półkach powstają z zagęszczonego soku owocowego i to jest pierwszy rodzaj. Te soki są z reguły najtańsze i najpowszechniejsze. Jak już napisałem powstają z zagęszczonego soku owocowego, a co to takiego? Jest to odparowany sok owocowy, powstaje w wyniku odparowania wody z wyciśniętego soku, dzięki zastosowanej aparaturze nie traci on aromatów. Jak każdy proces ten także ma swoje skutki negatywne, podczas podgrzewania sok traci wartości odżywcze (witaminy, minerały). Taki koncentrat przewozi się z kraju do kraju, a na miejscu dodaje się odpowiednią ilość wody, dokładnie taką żeby otrzymać tyle ile było przed odparowaniem. Cały proces daje możliwość do oszukiwania i rozcieńczania produktu końcowego, nikogo nie oskarżam tylko zwracam uwagę na taką możliwość. Na końcu otrzymujemy sok z zagęszczonego soku owocowego, smak i aromat zbliżony do oryginalnego jednak dużo uboższy w wartości odżywcze.
Kolejnym rodzajem soków są soki jednodniowe, tutaj sprawa jest banalna, wyciskamy sok, butelkujemy, rozprowadzamy i pijemy. Ten sok nie jest poddawany żadnej obróbce, dokładnie wszystko to co zostanie wyciśnięte zostaje zabutelkowane i sprzedane klientowi.
Ostatnim rodzajem jest sok bezpośrednio tłoczony ale pasteryzowany. Ostatnio stały się bardzo popularne ze względu na nadmiar jabłek na polskim rynku, znajdziemy je w 3 oraz 5 litrowych kartonach z kranem. Są to soki które po wytłoczeniu poddawane są pasteryzacji. Jest ot proces mający na celu zbicie drobnoustrojów i wydłużenie daty ważności produktu. Takie soki nadają się do spożycia od 14 do 30 dni od otwarcia. Czy takie soki są zdrowsze od tych z koncentratu? Raczej tak bowiem pasteryzacja trwa dużo krócej niż proces odparowania i dzięki temu tracimy mniej witamin.
Zatem na rynku każdy znajdzie coś dla siebie, soki najzdrowsze lecz o krótkim terminie przydatności, soki z koncentratu najtańsze z długim terminem przydatności, oraz soku pośrednie w dużych opakowaniach lecz wystarczającym terminem do spożycia nawet dla jednej osoby. Do tego możemy wyróżnić soki mętne oraz klarowne.Pierwsze przynajmniej teoretycznie zdrowsze dzięki zawartości cząstek owoców.

środa, 29 października 2014

Piwo vs Wino

Ostatnio zacząłem rozmyślać nad tym jaki który alkohol lepiej pić do posiłku a który jako osobny "przysmak". Zarówno piwo jak i wino cieszy się w Polsce olbrzymią popularnością, spożycie obu rośnie w Polsce z roku na rok. Powstają browary rzemieślnicze, niestety ciągle rządzą tanie piwa przemysłowe, jednak coraz częściej sięgamy po piwa od drobnych piwowarów. Założenie winnicy nie jest tak proste jak browaru, jednak i tutaj pojawiają się nowe Polskie inicjatywy. Polacy najchętniej sięgają po wina zagraniczne przede wszystkim ze względu na cenę. Najtańsze piwo w Polsce kosztuje ok 1,29 za pól litrową butelkę (2,58 zł za litr), z kolei najtańsze wino kosztuje ok 2 zł za pół litra (4 zł za litr), jednak zarówno piwo jak i wino w tej cenie nie dostarczy większej przyjemności z picia. Wiadomo że najwięcej zależy od gustu który każdy ma własny  jednak za dobre piwo z browaru rzemieślniczego/regionalnego zapłacimy od 5 do 10 zł za pól litra, oczywiście jak poszukamy to znajdziemy dobre piwo za mniej niż 5 zł. Dobre wino kupimy już od 10 zł w dyskoncie, jednak trzeba mieć szczęście albo znać nazwę poleconego nam wina przez znajomych. Oba napoje różnią się zawartością alkoholu, w piwie waha sie od 4 do 10%, a w winie zawartość alkoholu jest na poziomie kilkunastu %. Zarówno piwo jak i wino mogą ucieszyć nasze kubki smakowe, jednak ciągle panuje przekonanie że wino pasuje do posiłku a piwo pije się jedynie do czipsów/paluszków. To jest wielki błąd który na szczęście odchodzi do lamusa. Sam bardzo chętnie pijam piwo do obiadu, jak i dodaję piwo do niektórych potraw, piwo świetnie się komponuje z mięsami, jak i potrawami mącznymi. Podsumowując zarówno piwo jak i wino świetnie pasuje do posiłku jak i do samodzielnego picia, trzeba tylko znaleźć trunek który nam będzie smakować i można go dodawać do dowolnych potraw.

Wino

Świat zna wino od tysiącleci, jest to jeden z najstarszych napojów znanych ludzkości. Otrzymuje się je w wyniku fermentacji soku owocowego, jest to proces podczas którego drożdże zjadają cukry i wytwarzają alkohol i CO2. Obecnie na świecie mamy tysiące rożnych win, dzielimy je ze względu na barwę, zawartość cukru, zawartość alkoholu, sposób konsumpcji, oraz ze względu na zawartość CO2. Wina zawieraja kilkanaście procent alkoholu, zwykle robi się je z winogron jednak nie brakuje win z innych owoców. Ceny zaczynają się od kilku złotych a górnej granicy raczej nie ma dla win najcenniejszych, najrzadszych. W Polsce wzrasta kultura picia alkoholu, Polacy pija wina coraz więcej. W sklepach dostępny jest coraz większy wybór win z całego świata, największe sieci detaliczne w Polsce zwiększają oferowany wybór win. Z badań wynika że Polacy najczęściej wybierają wina z przedziału 10-30 zł i bardzo dobrze bo nie trzeba płacić więcej żeby dostać dobre wino. Warto sięgnąć po butelkę wina do kolacji zamiast mocnych alkoholi, po delektować się smakiem i cieszyć zakupem dobrego trunku. Warto zapomnieć o podziale że wina czerwone podajemy do mięsa czerwonego, a białe do drobiu i owoców morza, jak ktoś chce się w to bawić to proszę bardzo ale po co sobie tak bardzo utrudniać i ograniczać doznania smakowe, jeśli mamy dobre białe wino równie dobre będzie z kaczką, wołowiną a nawet burgerem czy pizza.

piątek, 24 października 2014

Piwa

Na polskim rynku istnieje wiele rodzajów piwa jednak większość z nas nawet nie zdaje sobie z tego sprawy, ludzie ograniczają swój wybór jedynie do jasnego lagera oferowanego przez największe browary przemysłowe. W sklepach dostępne są różnego rodzaje piwa, produkowane przez najróżniejsze browary, każdy wiec znajdzie coś dla siebie, tak samo jak wina można też dzielić piwa. W najbliższych postach opisze doznania smakowe które dostarczyły mi prezentowane poniżej Komesy oferowane przez browar Fortuna. Piwo otrzymuje się z wody, słodu, chmielu i drożdży. piwa zawierają od 4 do 65% alkoholu, jest to rekord który ciężko będzie pobić. Piwa można dzielić na wiele kategorii, lagery, pilsy, ciemne, portery każde będzie charakteryzowało innym smakiem i aromatem. Najpopularniejsze oferowane przez wielkie koncerny są jasne lagery, jednak coraz częściej można spotkać inne piwa oferowane zarówno przez wielkich graczy jak i małe browary.